Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi arturbike z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 49104.54 kilometrów w tym 2836.30 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.23 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 484789 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy arturbike.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 130.00km
  • Czas 06:34
  • VAVG 19.80km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt TALON 0_29er
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Trójmiejskie choinki by Sierra

Sobota, 28 grudnia 2013 · dodano: 29.12.2013 | Komentarze 0

Rano lekko poirytowany, inne nazywają to "mam nerwa", ale efekt ten sam. Więc ruszyłem samotnie w kierunku Jeleniej Doliny. Będąc na miejscu doszedłem do wniosku, że jazda w pojedynkę to bezsens, a zapowiada się fajna pogoda. No to chybcikiem spadam do Ebowa, małe tankowanie i dzwonię do Sierry. Wcześniej miałem kontakt z Zadlo, ale nie zdecydował się na wspólny wypad. Sierrę wyrwałem z wyra i w ciągu 20 min. stawia się pod elbląskim Batmanem :-)

FOTKI Z WYJAZDU

Szybka konsultacja co do kierunku jazdy, praktycznie bez wyboru. Kurs, 3-miasto, Trójmiejskie Choinki :-).

Przed wyjazdem na szlak zaliczam jeszcze szybko po drodze serwis rowerowy, ja wymieniam kółeczka w wózku, a Sierra klocki hamulcowe, ów jak dobrze, wszystko się przydało.

Nasza dróżka łatwa, nielekka i wcale nieprzyjemna. Wiaterek daje się we znaki dość mocno. W Kiezmarku na moście podejmujemy decyzję o jeździe DK7. Natężenie ruchu dość znośnie, a my mamy dość szerokie pobocze. Trzeba przyznać, że kultura jazdy blachosmrodów jest dużo wyższa niż jeszcze kilka miesięcy wcześnie. Fakt ten powoduje, że kontynuujemy jazdę 7 dalej. Kawałek za stacją w Cedrach łapię kapcia z "+". Próba naprawy na poboczu, a właściwie w rowie nie przynosi efektu. Podejrzenie uszkodzonych dwóch pompek powoduje, że z buta walimy na stację. Daleko nie było, ale warto było. Przy kompresorze okazuje się, że mam dwie dziury w dętce. Teraz zrozumiałem, że pompki są OK. Po około godzinnej przeprawie z gumowym serwisem ruszamy na nasz szlak.

O g. 18 docieramy na Główne Miasto i tu mówię warto było. To co zobaczyliśmy w stosunku do Ebowa to skok w inną epokę.

Trójmiejskie choinki, drzewkach, światełka
Trójmiejskie choinki, drzewkach, światełka © arturbike

Zauroczeni trójmiejskimi iluminacjami przelatujemy 3-miasta i lądujemy w Gdyni przed Skwerem Kościuszki. Tu szykuje się impreza sylwestrowa FY'13. To co już my widzimy robi ogromne wrażenie. Scena i jej najbliższe otoczenie jest szersza niż sam Skwer !!!!, to niesamowite wrażenie zobaczyć tak dużą scenę, a widziałem w Polsce (bo o tym kraju mówimy) kilka.

Scena sylwestrowa w Gdyni
Scena sylwestrowa w Gdyni © arturbike

Jest dość późno, pogoda wietrzna i perspektywa powrotu na kołach mało zachwycająca. Decyzja, mały popas u Turka i spadamy na PKP.

I tak lekko hybrydowo zaliczyliśmy delikatną stówkę. Około północy lądujemy w domach. Rano trza wstać na wypad Dareckiego do Stegny.


Kategoria do 200 km



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!